Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Bez zadośćuczynienia

Bez zadośćuczynienia

Nie doszło do ugody w sprawie ofiary księdza pedofila z Kołobrzegu. ( Piszemy o tym w rubryce: relacje z sądów). Przed Sądem Rejonowym w Koszalinie ofiara żądała zadośćuczynienia za krzywdy. 25-letni kołobrzeżanin Marcin K. chciał odszkodowania i przeprosin w prasie. Hierarchia kościelna, która po latach milczenia i udawania, że nie ma problemu, w końcu przeprosila ofiary księzy pedofilów, ale nie zamierza płacić im odszkodowania.
Prawnik kurii wykazywał, że nie może dojść do ugody. Nie wskazano podstaw prawnych żądania, ani żadnego innego uzasadnienia. Ofiara księdza-pedofila domaga się odszkodowania od diecezji. To pierwszy tego typu przypadek w kraju. Sprawa odbyła się w Sądzie Rejonowym w Koszalinie.
Żądania ofiary pedofila
25-letni mieszkaniec Kołobrzegu w ramach ugody żądał zadośćuczynienia od diecezji koszalińsko- kołobrzeskiej. Podobne żądania skierował do parafii świętego Wojciecha w Kołobrzegu i skazanego proboszcza. Sędzia Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie, poinformował, że wnioskodawca chce zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 200 tysięcy złotych oraz zamieszczenia stosownych przeprosin w ogólnopolskich tygodnikach i dzienniku.
Prawnik reprezentujący kurię zapowiedział, że ugody nie będzie, bo nie ma do niej podstaw. – Nie można wykluczyć, że wnioskodawca złoży pozew cywilny. Wówczas strony muszą wykazać się inicjatywą dowodową – powiedział sędzia Przykucki. Rok temu proboszcz parafii w Kołobrzegu został skazany prawomocnym wyrokiem sądu na dwa lata bezwzględnego więzienia za molestowanie dwóch chłopców. Do przestępstw doszło w latach 1999- 2001. Wyrok jest prawomocny. Mężczyzna jest jednak na wolności. Czeka na orzeczenie sądu w sprawie stanu jego zdrowia.
List do papieża Franciszka
– Wasza Świątobliwość, zdarzenia z dzieciństwa odcięły mnie od zdolności czystego kochania i zaufania. Jestem rozchwiany emocjonalnie, czuję, że jestem nic nie warty, niegodny miłości. Kto przywróci mi dzisiaj utracone dzieciństwo, utraconą niewinność? Nikt! Ten list jest krzykiem wszystkich skrzywdzonych dzieci w Polsce – pisze do papieża Franciszka Marcin K., ofiara molestowania seksualnego przez księdza. TOK FM publikuje list jako pierwsze. „Jako 13-letni chłopiec uczący się w szkole podstawowej, w okresie od listopada 2000 do kwietnia 2001, byłem wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez ks. mgr. Zbigniewa R., prezbitera diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, metropolii szczecińsko-kamieńskiej wyświęconego na kapłana Kościoła katolickiego 28 maja 1989 r., proboszcza parafii pw. św. Wojciecha w Kołobrzegu w latach 1998-2008” – czytamy. „Po latach mojego milczenia, zamknięcia we własnym poczuciu skrzywdzenia doprowadziłem 4 września 2012 r. do skazania na dwa lata bezwzględnego więzienia mojego oprawcy – księdza katolickiego przed sądem karnym.” „Ojcze Święty, naruszenie mojej wstydliwości, dziecięcej niewinności, brutalne wtargnięcie w moje życie płciowe jest szczególnym przestępstwem przeciwko prawdzie osoby ludzkiej” – pisze dalej Marcin K. Pan Marcin jako pierwszy w Polsce postanowił walczyć o zadośćuczynienie na drodze cywilnej. Miał problemy ze znalezieniem prawnika. Pomoc prawną zaoferowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. mężczyzna żąda 200 tys. zł odszkodowania – 100 tys. od diecezji i 100 tys. od ks. Zbigniewa R. Na pierwszej rozprawie, która odbyła się w ubiegły czwartek, nie doszło do ugody między stronami. Już wtedy pan Marcin zapowiadał, że napisze do papieża.
Czy papież Franciszek skłoni polską hierarchię kościelną, aby nie tylko karała księży pedofilów, ale też wypłacała odszkodowanie pokrzywdzonym prze dewiantów w sutannach ? ich ofiarom. Bóg czasami wybacza i naprawia kryzwdy, polski Kościół katolicki – nigdy.

Sprawdź także

Bo nam się należy

To jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy, natomiast w tej chwili nie …