Ładowarki emu.energy
Strona główna / Aktualności / Korupcja polityczna bezkarna

Korupcja polityczna bezkarna

„To był akt ordynarnej zdrady wyborców, oszustwa wyborczego, ale – naszym zdaniem – to zachowanie i działania określonych osób wyczerpują również znamiona przestępstwa” – mówił poseł PO Borys Budka, składając w grudniu zawiadomienie do prokuratury w sprawie korupcji politycznej, której miał się dopuścić radny Wojciech Kałuża. Choć startował z listy Koalicji Obywatelskiej, po wyborach przeszedł do PiS, co dało tej partii samodzielne rządy na Śląsku, a sam radny został wicemarszałkiem województwa.

Według prokuratury radny może lekceważyć wyborców

Katowicka prokuratura jednak odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. – „Zdaniem prokuratora analiza treści złożonego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, jak również uzyskanych dokumentów w toku prowadzonego postępowania sprawdzającego, nie wskazuje na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstw. Podstawą wydanej decyzji jest brak znamion czynu zabronionego” – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.
Prokuratura podjęła taką decyzję, mimo że PO powoływała się w swoim zawiadomieniu na konkretne przepisy Kodeksu karnego, które miał naruszyć radny Kałuża. Mógł popełnić „przestępstwo łapownictwa biernego, przyjmując korzyść osobistą w postaci stanowiska wicemarszałka województwa, oraz majątkową, w postaci wynagrodzenia”. Zgodnie z art. 228, kto w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Podobna kara grozi za naruszenie art. 229, czyli udzielenie lub obietnicę takiej korzyści. PO domagała się także zbadania udziału szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka w sprawie przejścia Kałuży do PiS.

Źródło: polsatnews.pl

Sprawdź także

Szef NIK sam odchodzi

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski złożył w poniedziałek rezygnację. W oświadczeniu zamieszczonym na stronie …