Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Sąd legitymuje dziennikarzy

Sąd legitymuje dziennikarzy

Z uwagą zapoznałem się z artykułem Pana Redaktora z dnia 15 marca 2010 r. pt. ?Oskarżony wójt gminy Czerwonak?, opisującym przebieg rozprawy w jednej ze spraw rozpoznawanych przez kierowany przeze mnie Sąd. W związku z opisaną w końcowej części publikacji sytuacją legitymowania dziennikarzy obecnych na sali rozpraw i zgłoszonymi przez Pana Redaktora zastrzeżeniami co do prawidłowości działania sądu w tym zakresie wyjaśniam uprzejmie, co następuje:

W kierowanym przeze mnie sądzie nie ma praktyki legitymowania publiczności przysłuchującej się jawnej rozprawie sądowej. Ustalenie tożsamości osób znajdujących się na sali w charakterze publiczności może mieć miejsce jedynie w ściśle określonych sytuacjach, a w szczególności: – gdy istnieje przypuszczenie, że na sali rozpraw znajdują się osoby niepełnoletnie (art. 356 par. 1 k.p.k. stanowi, iż na rozprawie mogą być obecne tylko osoby pełnoletnie), – gdy osoby z publiczności zachowują się w sposób urągający powadze sądu i zachodzi konieczność zastosowania wobec nich środków tzw. policji sesyjnej (np. określonych w art. 48 i 49 Prawa o ustroju sądów powszechnych, art. 372 k.p.k.), – gdy zachodzi obawa, iż wśród publiczności znajduje się osoba, która w danej sprawie będzie przesłuchiwana w charakterze świadka (por. art. 371 par. 1 k.p.k.).
Poza tymi przypadkami każda dorosła, zachowująca się w sposób godny osoba ma pełne prawo przysłuchiwania się przebiegowi jawnej rozprawy bez konieczności wykazywania swojej tożsamości; nikt też nie ma prawa dociekać, w jakim celu przysłuchuje się rozprawie. Jeśli chodzi o obecność dziennikarzy na sali rozpraw, to Kodeks postępowania karnego normuje tylko jedną szczególną sytuację, a mianowicie utrwalanie przez przedstawicieli radia, telewizji, filmu i prasy obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy ?za pomocą aparatury? ? zgodnie z art. 357 k.p.k. czynność taka może się odbywać jedynie za zezwoleniem sądu.
Przed udzieleniem zezwolenia sąd musi sprawdzić, czy osoby ubiegające się o nie faktycznie są dziennikarzami i w tym celu może ustalać ich tożsamość, w szczególności zwracając się o okazanie legitymacji prasowych. Natomiast w sytuacji, gdy dziennikarz nie dokonuje utrwaleń ?za pomocą aparatury?, a w szczególności ? gdy ogranicza się do sporządzenia notatek lub jedynie przysłuchuje się rozprawie, zbędne jest udzielanie mu jakiegokolwiek zezwolenia (gdyż takiego po prostu nie potrzebuje), jak i ustalanie jego tożsamości.
Odnosząc te uwagi ogólne do realiów opisanej przez Pana Redaktora sprawy, chciałbym zauważyć, iż ? jak wynika z protokołu rozprawy z dnia 15 marca 2010 r. ? obrońca jednego z oskarżonych złożyła wniosek o wydanie przez sąd rozstrzygnięcia co do utrwalania przebiegu rozprawy. W związku z tym sędzia przewodnicząca istotnie odnotowała do protokołu personalia obecnych na sali dziennikarzy, jednakże stwierdziwszy, iż nie rejestrują oni przebiegu rozprawy za pomocą urządzeń utrwalających obraz lub dźwięk, nie wydawała żadnej decyzji w przedmiocie utrwalania przebiegu rozprawy, gdyż ? jak już wcześniej wskazałem ? wydawanie takiej decyzji było zbędne. W mojej ocenie być może wystarczyło zapytanie obecnych na sali dziennikarzy, czy zamierzają utrwalać przebieg rozprawy za pomocą urządzeń bez konieczności wypytywania ich o tożsamość czy legitymowania, skoro ? jak Pan Redaktor zauważył ? żaden z obecnych dziennikarzy nie zgłaszał zamiaru rejestracji przebiegu rozprawy, jednakże chcę zapewnić, iż z pewnością nie było intencją sądu jakiekolwiek ograniczanie udziału dziennikarzy w jawnej rozprawie czy też utrudnianie relacjonowania jej przebiegu.
Wyrażam nadzieję, iż powyższe wyjaśnienia rozwieją wątpliwości Pana Redaktora co do prawidłowości działania sądu w opisanej sprawie.
Z poważaniem,
SSO Piotr Gerke
Prezes Sądu Rejonowego
Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu

Sprawdź także

Hołd generałów dla RPO

Dr hab. Adam Bodnar został uhonorowany zaszczytnym wyróżnieniem przyznawanym przez Stowarzyszenie Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej. …