Ładowarki emu.energy
Strona główna / Szczypta soli / W. Zagórski herbu Ostoja

W. Zagórski herbu Ostoja

6 sierpnia obchodziliśmy  92. rocznicę zamordowania generała Zagórskiego przez fanatycznych zwolenników Marszałka Józefa Piłsudskiego. Być może grupy rekonstrukcyjne uczczą to wydarzenie. Będzie jak znalazł, aby przećwiczyć schematy działania, kiedy tradycyjnie tolerancyjni, zgodnie z nauką Kościoła, miłośnicy Prezesa będą się mścić na jego przeciwnikach. Mundury i broń wyda oczywiście Antek Policmajster, to znaczy Nadżandarm Antoni….

6 sierpnia 1926 roku, zaginął generał Włodzimierz Zagórski herbu Ostoja. Generał Zagórski podczas zamachu majowego w 1926 roku opowiedział się po stronie legalnego rządu Wincentego Witosa. Objął stanowisko grupy lotniczej w Warszawie mającej za zadanie rozproszenia idących na stolice sił podporządkowanych Józefowi Piłsudskiemu. Po zwycięstwie wojsk marszałka Zagórski został oskarżony o osobiste bombardowanie lotnicze wojsk Piłsudskiego mimo, że tego nie robił. Wykonywał jedynie rozkazy swoich przełożonych. Generała uwięziono wraz z generałem Rozwadowskim oraz trzema innymi generałami w Więzieniu Śledczym nr III na Antokolu na ponad rok gdzie panowały bardzo ciężkie warunki. Z więzienia zwolniono go 6 sierpnia 1927 roku tego dnia około 8:20 w towarzystwie kapitana Lucjana Miładowskiego wyruszył pociągiem osobowym z Wilna do Warszawy.
W stolicy miał się stawić do raportu u Marszałka Piłsudskiego. W tym też czasie rzekomo sporządzono akt oskarżenia, ale Zagórski jak mówiono miał odpowiadać z wolnej stopy. Po przyjeździe do Warszawy ślad po generale zaginął. Są różne tezy zniknięcia według tej lansowanej przez środowisko piłsudczyków miał wyreżyserować swoje zniknięcie, a według środowiska endeckiego miał zostać zamordowany z rozkazu Marszałka Piłsudskiego co jednak do tej pory nie udowodniono. Zaginięcie generała Włodzimierza Zagórskiego pozostaje do dziś tajemnicą i źródłem wielu kontrowersji.

Sprawdź także

Trumienny taniec

Jarosław Kaczyński ogłosił, że śmierć posła Szyszki, to nie przypadek. I że prawdę o tej …