Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Listy / Więcej wolności

Więcej wolności

Kiedy policja zatrzymuje uczestników nielegalnych manifestacji media piszą o tym na czołówkach swoich stron, kiedy trwa dyskusja na temat zmian w prawie dotyczącym zgromadzeń publicznych, które jest zbyt restrykcyjne i zawiera zbyt wiele ograniczeń, panuje cisza. Jestem studentem UAM i chciałbym podzielić się swoimi refleksjami po dyskusji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka,która proponowane zmiany uważa w większości za kosmetyczne z MSW i A.

Chodzi o projekt z grudniu ubiegłego roku opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Sekretarz Fundacji Adam Bodnar, uznał że zmiany idą w dobrym kierunku. W nowym projekcie ma pojawi się kategoria zgromadzeń spontanicznych, a także obowiązek wyznaczenia miejsc, w których organizowanie zgromadzeń publicznych nie będzie wymagać zawiadomienia, coś w stylu Hyde parków.
Najważniejszy jest jednak pomysł usprawnienia procedury składania zawiadomienia o odbyciu zgromadzenia. Dotychczas przebiegała ona w ten sposób, iż organizator miał obowiązek zgłosić organowi gminy zamiar odbycia zgromadzenia najwcześniej 30, a najpóźniej trzy dni przed datą zgromadzenia. Jeśli organ gminy dostrzegł powody wydania zakazu, to miał obowiązek doręczyć go organizatorowi w ciągu trzech dni od zgłoszenia, ale nie później niż 24 godziny przed rozpoczęciem zgromadzenia. Projekt MSWiA zakłada zmianę terminów zawiadamiania o zgromadzeniu. Wydłużeniu ulegnie termin minimalny na złożenie zawiadomienia z trzech do czterech dni. W razie zakazu organ gminy będzie miał obowiązek doręczyć go organizatorowi nie później niż w ciągu 24 godzin od złożenia zawiadomienia. Z kolei organizator będzie miał 24 godziny na złożenie odwołania, które jeszcze tego samego dnia będzie przekazywane wojewodzie. Wojewoda zaś będzie miał obowiązek doręczyć swoją decyzję na 24 godziny przed planowanym zgromadzeniem.
Osobiście uważam, że zmiany wyjdą wszystkim na dobre. Szkopuł tylko w tym, aby policja prawidłowo interpretowała przepisy prawa, bo już i dzisiaj nie byłoby awantur i przepychanek, gdyby policjanci zamiast pałek i gazu, starali ochraniać się demonstrantów przed ich przeciwnikami, a nie rozpędzać manifestacje, albo nie dopuszczac do jej zorganizowania.
Ryszard Kwieciński, Poznań

Sprawdź także

Nie będę łamać prawa

Działając zgodnie z własnym sumieniem i złożonym ślubowaniem sędziowskim, obligującym mnie do wiernego służenia Rzeczypospolitej …