Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Adwokat odpowiada radcy

Adwokat odpowiada radcy

Odpowiadając na wypowiedź prezesa Krajowej Izby Radców Prawnych pana mec. Dariusza Sałajewskiego, poznański adwokat Jerzy Marcin Majewski pisze: W wywiadzie opublikowanym w styczniowym numerze (157) dwumiesięcznika ?Radca Prawny?, Prezes Krajowej Izby Radców Prawnych Pan Mec. Dariusz Sałajewski był powiedział: W ostatnich dniach główny lobbysta adwokatury twierdzi nawet, że również samorząd radcowski nie będzie przygotowany do sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem przez radców prawnych zwodowych obowiązków obrońcy. Nie wskazuje żadnych argumentów. Czy to rozsądne i merytoryczne czy mamy do czynienia z bardzo czytelną polityką, której celem jest utrącenie konkurenta. Aczkolwiek Pan Prezes nie wymienił owego głównego lobbysty z imienia i nazwiska, to tak jakoś po przeczytaniu tego tekstu poczułem się wywołany do tablicy. Tyle razy prezentowałem te argumenty, że albo Pan Prezes miał na myśli innego głównego lobbystę (co jest mało prawdopodobne bo o ile wiem Naczelna Rada Adwokacka udzieliła upoważnienia do działan lobbingowych tylko jednemu ? niżej podpisanemu) albo tych argumentów nie chce Pan Prezes przyjąć do wiadomości aby nie podejmować merytorycznej dyskusji. Zacznijmy jednak niejako od końca przytoczonej wypowiezi. Czy mamy do czynienia z polityką mającą na celu utrącenie konkurenta ? Chciałbym przypomnieć Panu Prezesowi, że z poparciem zespołu reprezentującego w toku prac legislacyjnych Naczelną Radę Adwokacką, Pan Poseł adw. Bartosz Kownacki (który zresztą sam przeszedł do wykonywania zawodu adwokata i obrońcy z samorządu racowskiego) zgłosił projekt poprawki, która zakładała przyjęcie z mocy samego prawa do adwokatury wszystkich raców prawnych, którzy zadeklarują chęć wykonywania funkcji obrońcy w sprawach karnych. Ta poprawka nie została w ogóle poddana dyskusji przy jednoznacznym sprzeciwie samorządu radców prawnych. Czy projekt tej poprawki nie jest dowodem na to, że adwokatura nie obawia się konkurencji. Że zaprasza w swoje szeregi ? nawet teraz ? wszystkich radców prawnych, którzy w oparciu o własną samoocenę uznają że mogą i chcą wykonywać funkcje obrońców ? Pod jednym wszakże warunkiem: że zaakceptują wypracowaną w Adwokaturze Polskiej etykę i deontologię zawodu obrońcy. Proszę zatem Panie Prezesie nie sugerować, że Adwokaturą Polską kieruje pazerność. A w ogóle… czy samorząd radcowski ma orientację ilu radców prawnych chce wykonywać funkcje obrońców ? Czy przeprowadził jakieś badania ankietowe ? sondaże ? Bo ja mam wielu znajomych radców, z których większość (pośród moich znajomych wszyscy) powiada: nie po to wybrałem zawód radcy prawnego żebym teraz musiał bronić przestępców. To nie obawa przed konkurencją a obawa o nalezyte zapewnienie obywatelom konstytucyjnego prawa do obrony kieruje Adwokaturą Polską w walce o niedopuszczenie samorządu radców prawnych do sprawowania pieczy nad wykonywaniem funkcji obrońców. Bo to jest istotą sprawy. A nie to, że obrońców będzie więcej. Dobrze. To teraz po kolei. Dlaczego samorząd radcowski nie jest przygotowany do sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem przez radców prawnych zawodowych obowiązków obrońców ? Po pierwsze dlatego, że nie jest do tego systemowo powołany. Bardzo proszę Pana Prezesa aby zechciał Pan Prezes pokazać mi odpowiednik przepisu art. 1 ustawy Prawo o adwokaturze w ustawie o wykonywaniu zawodu radcy prawnego. Tan przepis rozpoczyna sięod słów: ?Adwokatura powołana jest do udzielania pomocy prawnej, współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich (…)?. Otóż choćby się Pan Prezes nie wiem jak starał, to odpowiednika tego przepisu nie wskaże Pan Prezes w ustawie o wyknywaniu zawodu radcy prawnego. Bo samorząd radcowski jest organizacją zawodową a Adwokatura Polska poza funkcjami organizacji zwodowej została powołana przez ustawodawcę do funkcji organu ochrony prawnej. Jakoś tak wyszło, że poszerzając z roku na rok uprawnienia procesowe radców prawnych, ustawodawca nie zdecydował się przypisać samorządowi radców prawnycy tej roli i funkcji, do której powołał adwokaturę. Samorząd radcowski nie jest przygotowany do pełnienia pieczy nad wykonywaniem funkcji obrończych ze względów historycznych. Co prawda w swojej wypowiedzi Pan Prezes zauważa: nie sposób przechodzić obojętnie nad czynionymi mojemu zwodowi bałamutnymi i nieuzasadnionymi zarzutami, jakoby cały czas był młodszym i uboższym kompetencyjnie bratem ubranych w stuletni etos członków Adwokatury Polskiej ? ale w mojej ocenie ta wypowiedź Pana Prezesa jest właśnie bałamutna. Wielce szanowny Panie Prezesie, nigdy w debacie publicznej oficjalne organa adwokatury nie zarzucały radcom prawnym uboższych kompetencji. Argumenty takie pojawiały się w indywidualnych głosach adwokatów. Osobiście zawsze piętnowałem tego typu argumentację. Znane jest moje powiedzenie, że kompetencyjny podział nie przebiega po linii pionowej korporacji adwokatów i radców. Podział przebiega w obu korporacjach poziomo i dzieli członków na mądrych i głupich. I chociaż uprawnienia obrońców mają uzyskać wszyscy radcowie prawni, w tym także ci ze starszego pokolenia, którzy pewnie nawet nie wiedzą, że w Polsce nie ma kary śmierci; chcociaż uważam, że z różnego pojmowania w naszych korporacjach instytucji patronatu, aplikacja radcowska gorzej kształci aplikantów w zakresie prawa karnego niż aplikacja adwokacka, to podkreślam to z całą mocą: intelektualny potencjał aplikantów jak i młodych adeptów w obu zawodach jest identyczny. Kompetencje intelektualne przedstawicieli obu zawodów nigdy nie były argumentem Adokatury Polskiej przeciwko przyznaniu radcom prawnym uprawnień obrońców. Wróćmy na moment do historii obu zwodów. Nie sposób nie zauważyć, że Adwokatura Polska powstała w 1918 r. mocą dekretu Naczelnika Państwa Marszałka Józefa Piłsudskiego i liczy sobie istotnie bez mała 100 lat zaś pierwsza prawna wzmianka o zawodzie radcy prawnego pojawia się dopiero w 1961 r. i nie ma rangi ustawowej. Co z tego wynika ? Nic Panie Prezesie. Nic poza tym, że każdy adwokat, każdy aplikant adwokacki jest dumny z historii i tradycji Adwokatury Polskiej a z tej dumy kształtuje swój zawodowy etos. Każdy adwokat. Także adwokat wpisany na listę adwokatów po przeniesieniu się do Adwokatury Polskiej z listy radców prawnych. Proszę spytać Pana Posła adw. Bartosza Kownackiego. Zaś każdy radca prawny nosi w sobie kompleks historii swojej korporacji. Moim zdaniem niesłusznie, bo czasy się zmieniły. Ale tak jest. Sprawowanie pieczy nad wykonywaniem zawodu obrońcy to nie tylko tradycja. W szarej codzienności to przede wszystkim odpowiedzialność dyscyplinarna. Panie Prezesie, proszę wskazać jeden sąd dyscyplinarny samorządu radcowskiego w składzie którego orzekają obrońcy. Czy sądownictwo dyscyplinarne samorządu radcowskiego jest przygotowane do nadzoru nad tak specyficzną dziedziną pomocy prawnej jaką jest obrona w sprawach karnych ? Jak Pan Panie Prezesie uzasadni swoją tezę, że przygotowane jest ? Jak można twierdzić, że sądy dyscyplinarne radców prawnych kształtowac będą właściwą deontologię obrończą, skoro członkowie tych sądów nigdy nie byli uczestnikami procesu karnego w roli obrońcy, nigdy nie byli związani tajemnicą obrończą (która różni się tak od tajemnicy adwokackiej jak i od tajemnicy radcowskiej). Do czego to może doprowadzić ? Ano do tego, że powstaną dwie deontologie obrończe. Odmienna dla adwokatów i odmienna dla radców prawnych. I tak będzie. I będzie fatalnie dla systemu prawnego. Sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu to także szkolenie. Tak ? Panie Prezesie ? wiem, że program szkolenia młodzieży radcowskiej obejmuje wykłady z prawa karnego. Tyle tylko, że gdyby wykłady były podstwową formą szkolenia aplikantów, to nie byłaby potrzebna w ogóle aplikacja. Ani radcowska ani adwokacka. Wystarczyłoby studia prawnicze nieco rozszerzyć czy przedłużyć. Aplikacja to przygotowanie. Przysposobienie. To praktyka. To nauka kontaktu z klientem.To daje tylko praktyka, której aplikanci radcowscy w zakresie spraw karnych nie mają. Ale przede wszystkim jest to różnica w pojmowaniu istoty patronatu, który w adwokaturze ma dominujące znaczenie w szkoleniu aplikantów. Patronat w samorządzie radców prawnych ? według mojej obserwacji ? ma charakter czysto formalny. (Aby być sprawiedliwym, w adwokaturze także ranga patronatu się niestety z przyczyn obiektywnych obniża). Ale jest istotniejszy problem w zakresie szkoleń. Mentalność samorządu racowskiego. Bo proszę mi wyjaśnić Panie Prezesie, dlaczego w licznych szkoleniach organizowanych przez samorząd radcowski z zakresu procedury karnej, radców szkolą sędziowie i prokuratorzy a nie szkolą adwokaci ? Dlaczego samorządowi radcowskiemu w ogóle to do głowy nie przyszło ? Właśnie dlatego, że nie przyszło, samorząd radcowski nie jest ? moim zdaniem ? przygotowany do pełnienia pieczy nad wykonywaniem funkcji obrońców w sprawach karnych i karno skarbowych. Dzisiaj twierdzi Pan Prezes, że to adwokatura poprzez podjęcie uchwały o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją RP znowelizowanych przepisów k.p.k. i u.o r.p. antagonizuje oba samorządy. Panie Prezesie wróćmy do początku. Pomysł aby radcowie prawni byli obrońcami w sprawach karnych nie pojawił się w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Pojawił się w ostatniej wersji projektu ustawy na etapie rządowych prac legislacyjnych. Ja mam ten projekt. Mam wydruk z ministerialnego komputera. Dowód na piśmie. Na marginesie nowego brzmienia art. 1 punkt 27 ustawy nowelizacyjnej (nowelizującego art. 82 kpk) uczyniono ręką ministerialnego urzędnika adnotację: wprowadzono na wniosek Krajowej Izby Radców Prawnych. Tyle tylko, że przed uczynieniem tej adnotacji i modyfikacją projektu ustawy nie ma żadnego oficjalnego pisma Krajowej Izby Radców Prawnych w tej sprawie. Zatem to nie adwokatura a samorząd radcowski poprzez niejawny (czyli nielegalny) lobbing wywołał problem i zantagoniował środowiska i samorządy (n.b. nie licząc się ze zdaniem własnych członków radców prawnych, którzy w większość nie chcą być obrońcami). Bo widzi Pan Panie Prezesie, jeśli na butelkę polo-cocty naklei Pan Prezes etykietkę coca-coli, to od tego zabiegu smak tej pierwszej się nie zmieni. Zatem proszę teraz nie odwracać kota ogonem. close Jutro (w piątek 24 kwietnia 2015 r.) złożony zostanie w Trybunale Konstytucyjnym wniosek Naczelnej Rady Adwokackiej o zbadanie zgodności z Konstytucją RP przepisów przyznających radcom prawnym uprawnienia obrońców w sprawach karnych. A skoro taka była intencja Krajowej Izby Radców Prawnych aby rozszerzyć uprawnienia radców o funkcje onrońców można było podjąć rozmowy z adwokaturą. Stworzyć w adwokaturze listę adwokatów ? radców prawnych dopuszczając czasowo do wykonywania zawodu w obu formach i przynależność do obu kororporacji radców prawnych chcących być obrońcami. Można było w adwokaturze dla tych radców przewidzieć odpowiednie szkolenia. Byłby to właściwy krok do połączenia korporacji w dalszej perspektywie czasowej. Bo faktem jest, że istnienie dwóch samorządów zawodowych, dwóch zawodów o identycznych kompetencjach jest bez sensu. Likwidując ostatnią różnicę kompetencyjno procesową między zawodem adwokata i radcy prawnego to samorząd radcowski prowadzi wprost do tej bezsensownej sytuacji. Należało podjąć rzetelną dyskusję i pracę koncepcyjną. Należało podjąć pracę aby kryterium podziału prawników na adwokatów i nie-adwokatów było prawo dostępu do sali sądowej. Aby ci radcowie, którzy chcą pozostawać w stosunku pracy pozostali wyłącznie radcami (a może doradcami) aby adwokaci i radcowie chcący działać w obsłudze prawnej wielkich firm stali się radcami a ci którzy chcą pracować na sali sądowej stali się adwokatami. To tylko jeden z pomysłów. Ale w miejsce dyskusji Krajowa Izba Radców Prawnych dokonała zamachu na tożsamość Adwokatury Polskiej. Antagonizm środowiskowy się pgłębił. A kto na tym korzysta ? Przecież to jasne. Politycy. A kto traci. To też jasne. Trzecia władza jako całość. Wielce Szanowny Panie Prezesie, wypowiedź Pana Prezesa opublikowana w styczniowym numerze dwumiesięcznika ?Radca Prawny? nawiązywała do uchwały Naczelnej Rady Adwokackiej ze stycznia 2015 r. Proszę się jednak poczuć usatysfakcjonowanym. We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, który jutro zostanie złożony nie będzie zbyt wiele o nieprzygotowaniu samorządu radcowskiego do pełnienia pieczy nad zawodem obrońcy. Owszem pozostanie zarzut niezgodności nowelizacji z art 17 Konstytucji RP. Ale ne będzie nawiązania do historii, do tradycji, do przygotowania sądownictwa dyscypplinarnego, do zakresu praktycznych szkoleń aplikantów radcowskich. Nie będzie też wzmianki o tym w jaki sposób projekt znowelizowanych przepisów trafił do rządowego projektu (tego najbardziej żałuję wobec pisemmnych dowodów na nierzetelność procesu legislacyjnego), nie będzie też zarzutu pominięcia prawodawczego, polegającego na nieuchwaleniu jednocześnie z nowelizacją kpk nowego Prawa o prokuraturze. Naczelna Rada Adwokacka podejmując w marcu uchwałę o zakresie zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego treści nowelizowanych przepisów znacząco ograniczyła zakres zaskarżenia. Z jakich powodów Prezydium NRA nie chciało dalej idącego zaskarżenia ? Nie wiem. Albo z niedbalstwa (nie wczytano się w dwie wersje projektu wniosku) albo z powodu “poprawności politycznej? i niechęci Prezydium NRA do krytykowania obecnej koalicji w zakresie jej polityki i techniki ustawodawczej. Jedno muszę jednak przyznać Panie Prezesie. Macie lepszy lobbing. Okazało się, że trudno jest być głównym lobbystą wobec własnego samorządu. Już nie jestem. Naczelna Rada Adwokacka nie zaakceptowała mich propozycji zakresu zaskarżenia ustawy nowelizacyjnej i taktyki prowadzenia sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym. Może Pan spać spokojnie Panie Prezesie.
Adwokat Jerzy M. Majewski

Sprawdź także

Bo nam się należy

To jeden z wariantów, który w sensie prawnym jest możliwy, natomiast w tej chwili nie …