Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / NIK miażdży B. Kempę

NIK miażdży B. Kempę

W dwa lata po objęciu urzędu ministra ds. pomocy humanitarnej przez Beatę Kempę, opublikowano raport NIK na temat jej działalności. Raport jest druzgocący dla byłej pani minister, a obecnie europosłanki. Można go streścić w trzech punktach: samowola, bezcelowe podróże zagraniczne i chaos w dokumentacji.
Kontrolerzy podkreślają brak planu działania pani minister, wydanie 50 z 52 mln zł bez konsultacji z MSZ, do czego była zobowiązana. Na dodatek pieniądze wydawała bez konkursów oraz z pominięciem niewygodnych organizacji pozarządowych. Beata Kempa ponadto zostawiła po sobie bałagan w papierach. Z niego m.in. wynika podanie nieprawdziwej kwoty wydatkowanych pieniędzy. Pomyliła się aż o 776 tys. zł.

NIK stawia pod znakiem zapytania sens 13 z jej 16 odbytych podróży służbowych, które kosztowały podatnika łącznie 667,6 tys. zł. W czasie tych podróży powinna nadzorować udzielanie pomocy, czego jednak nie robiła. Niestety, chwilowo raport przykrył konflikt w Zjednoczonej Prawicy. Wciąż otwarta pozostaje sprawa plecaków zebranych dla dzieci z Aleppo. Jak dotąd jedyną reakcją rządu była likwidacja tego resortu.
Beata Kempa na zarzuty odpowiedziała multimedialnym raportem ze swojej działalności, gdzie bynajmniej nie odniosła się do zastrzeżeń. W sprawozdaniu, jakie złożyła w maju 2019 r., pisała „Jestem ogromnie dumna, że mogłam od początku zbudować fundament pod ten właśnie urząd”. Ostatnio oceniła raport NIK-u jako „zlecenie polityczne”, a zarzuty to według niej „swobodna interpretacja faktów”.

Czy Banasiowi uda się doprowadzić do wyciągnięcia konsekwencji wobec Beaty Kempy? Czy też sprawa zostanie zamieciona pod dywan, a uwagę mediów nadal przyciągać będą jedynie rządowe przepychanki?
Źródło:NaTemat/koduj24.pl

Sprawdź także

Kto następny?

Zaszczuli na śmierć Barbarę Blidę. Była im potrzebna, jako kukiełka w pokazowej sprawie. Potem… dużo …