Najnowsze informacje
Strona główna / Moja kancelaria / Strach sędziego

Strach sędziego

Magazyn wyborcza.pl rozmawia z prześladowanym przez władze RP sędzią Waldemarem Żurkiem

Czy nasz kraj staje się niebezpieczny do życia?

– Niebezpieczny, bo wielkimi krokami zbliża się do wersji demokracji białoruskiej. Widzę tego mechanizmy, których ciągle przybywa, widzimy to w środowisku sędziowskim. Widzę też, że dobrzy, mądrzy, odważni kiedyś sędziowie zaczynają się bać. Ale to nie taki strach przed wojną, głodem i bombą atomową, tylko strach przed wydaniem orzeczenia, do którego jest się przekonanym, ale po jego wydaniu pojawią się złe konsekwencje. To dramat tych sędziów, widzę, jak ich to gryzie.

A pan?

– Nie jest lekko, ale każdego dnia, gdy patrzę w lustro, to mogę jakoś spać, bo się nie zeświniłem. Tak przed samym sobą, bo nieważne, jak mnie postrzegają inni.

Taka odwaga to w boju zdobyta czy rodzinna?

– Pochodzę z typowej polskiej, katolickiej rodziny. Rodzice bardzo religijni, nigdy nie należeli do żadnej partii. Ojciec był elektrykiem w kopalni Siersza, mama nauczycielką w szkole podstawowej. Atmosfera sprzeciwu wobec komuny w domu była bardzo silna, zapisali się w pewnym momencie do „Solidarności”.

Rozmawialiśmy w domu o polityce, obecne były legendy np. pradziadka ze strony matki, który zginął w wojnie polsko-bolszewickiej. Nie ma grobu, poległ gdzieś pod Kijowem. Był także dziadek, żołnierz Września, wzięty do niewoli, z której uciekł, wrócił do domu i trafił na roboty do Niemiec, z których też dwukrotnie uciekł. Raz złapany stał już przed plutonem egzekucyjnym. Złapali go w lesie, był tam jakiś Ślązak w niemieckim mundurze, który przekonał resztę, żeby już nie brać kolejnych na swoje sumienie. Dziadek nienawidził Niemców, ale całe życie mi powtarzał, żeby nie patrzeć na mundur, tylko na człowieka. W domu starszy brat uczył się w technikum w Zespole Szkół Elektrycznych w Nowej Hucie, a to było mocno walczące miejsce. Pamiętam, że byłem tam z matką na mszy, kiedy przyjechał ksiądz Popiełuszko. To wszystko przeze mnie przenikało. Po stanie wojennym była u rodziców trauma, bali się o nas.

Cała rozmowa w wyborcza.pl

Sprawdź także

Zło jest złem

Dlaczego opozycja powinna głosować przeciwko projektowi zmian w ustawie o SN? Protest środowisk demokratycznych w …