Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / CBA przeprosi dziennikarza

CBA przeprosi dziennikarza

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację CBA w sprawie o ochronę dóbr osobistych z powództwa dziennikarza Bogdana Wróblewskiego (sygn. akt I ACa 1002/12). SA potwierdził wcześniejsze stanowisko Sądu Okręgowego uwzględniające powództwo dziennikarza. Wskazał, że pozyskiwanie billingów i innych danych telekomunikacyjnych..powoda było działaniem bezprawnym i naruszało m.in. jego prawo do prywatności. Wyrok jest prawomocny. CBA będzie musiało przeprosić B. Wróblewskiego w prasie oraz zniszczyć zgromadzone bezprawnie dane telekomunikacyjne, które go dotyczą. Proces dotyczył pozyskiwania przez CBA danych telekomunikacyjnych dziennikarza przez sześć miesięcy w latach 2005?2007. Sprawę ujawniono w październiku 2010 r. w artykule pt.: ?Dziennikarze na celowniku służb specjalnych? opublikowanym na łamach ?Gazety Wyborczej?. W publikacji wskazano, że w tym okresie służby specjalne oraz organy ścigania gromadziły dane na temat połączeń telefonicznych 10 znanych dziennikarzy.
SA utrzymał w całości w mocy wyrok Sądu Okręgowego w sprawie. W ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia Małgorzata Perdion-Kalicka zwróciła uwagę, iż nie było wątpliwości, że działania CBA stanowiły bezprawną ingerencję w dobra osobiste powoda. W szczególności dotyczy to prawa do prywatności oraz zawierającej się w nim tajemnicy komunikowania się. Sędzia podkreśliła, powołując się na orzecznictwo międzynarodowe, że do takiej ingerencji dochodzi już przez sam fakt bezprawnego gromadzenia danych o jednostce, niezależnie od sposobu dalszego ich wykorzystywania. Sąd nie zgodził się z argumentacją CBA, że pozyskując dane telekomunikacyjne powoda, działało w ramach przysługujących mu kompetencji przyznanych w ustawie o CBA (art. 18 ust. 1). Zdaniem sądu, aby uwolnić się od odpowiedzialności, CBA musiałoby udowodnić, że żądało billingów dziennikarza w ramach postępowania w sprawie o jedno z ?przestępstw korupcyjnych? (do których ścigania zostało powołane), a także że było to niezbędne i nie można było skorzystać z mniej inwazyjnych środków dowodowych. W ocenie sądu CBA nie wykazało jednak żadnej z powyższych przesłanek.
Pełnomocnikiem dziennikarza pro bono był mec. Maciej Ślusarek. HFPC przystąpiła do procesu jako organizacja społeczna. W toku postępowania przed Sądem Okręgowym HFPC złożyła pisemne stanowisko w sprawie. W postępowaniu HFPC reprezentowali dr Adam Bodnar oraz Dorota Głowacka.
Źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …