Najnowsze informacje
Strona główna / Bez kategorii / Proces bez oskarżonych

Proces bez oskarżonych

Wyrok w sprawie Kamińskiego i Wąsika jeszcze przed świętami

Ewa Ivanova

Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński w Sejmie.

Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński w Sejmie.(Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)

20 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosi orzeczenie w sprawie prominentnych polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych szefów CBA, oraz ich podwładnych.

We wtorek od godz. 10.30 do 13 trwała przed sądem rozprawa apelacyjna. Postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności. Orzeka skład trójkowy złożony wyłącznie z legalnych sędziów. To doświadczeni karniści, orzekający wcześniej w głośnych procesach i nieraz podpadający obecnej władzy. Referentem sprawy jest sędzia Anna Bator-Ciesielska, której towarzyszą sędziowie Grzegorz Miśkiewicz i Mariusz Iwaszko.

  • Na wtorkowej sprawie nie pojawili się ani oskarżeni, ani ich obrońcy. Stawili się pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, rodzinę Andrzeja Leppera reprezentował mec. Ryszard Lubas, a byłą doradczynię Leppera reprezentował mec. Jacek Dubois. Na sprawie była obecna także rzeszowska prokuratorka. „Wyborcza” zapytała prokuraturę o stanowisko procesowe, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.  

Przypomnijmy: w marcu 2015 r. Kamiński, Wąsik i dwójka ich podwładnych zostali skazani przez warszawski sąd rejonowy na trzy lata więzienia (podwładni na dwa i pół roku). Wszyscy dostali także dziesięcioletni zakaz zajmowania stanowisk. Sąd uznał, że fałszowali dokumenty, wyłudzali zgody na inwigilację i podżegali do korupcji.

Biuro chciało wykazać, że Andrzej Lepper, ówczesny wicepremier i szef współrządzącej z PiS Samoobrony, brał łapówki za pomoc w odrolnieniu działek na Mazurach (stąd do akcji przylgnęła nazwa „afera gruntowa”). Celem działań CBA było rozbicie Samoobrony, przejęcie części jej polityków i elektoratu przed wyborami w 2007 r. Na Leppera nic jednak nie znaleziono, a wybory PiS przegrał i oddał władzę koalicji PO-PSL.

Prokuratura oskarża czy broni? 

We wrześniu 2010 r. rzeszowska prokuratura okręgowa wniosła akt oskarżenia byłych szefów służb i ich podwładnych. I w 2015 r. doprowadziła do nieprawomocnego skazania kierownictwa CBA za nadużycia władzy. Polityków PiS oskarżał prok. Bogusław Olewiński. Żądał dla Kamińskiego i Wąsika kar więzienia w zawieszeniu, ale sąd orzekł surowsze kary bezwzględne. Olewiński akt oskarżenia pisał jeszcze w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie, potem awansował, dostał tytuł prokuratora szczebla apelacyjnego, został też zastępcą prokuratora okręgowego w Rzeszowie. Za Ziobry najpierw odwołano go z funkcji, a po powrocie do prokuratury regionalnej zesłano do rejonu. Odsunięto go także od sprawy byłych szefów CBA. 

Prokuratura Zbigniewa Ziobry zmieniła także swe stanowisko procesowe, z oskarżyciela weszła praktycznie w rolę obrońców polityków PiS i ich podwładnych. Po ułaskawieniu byłych szefów CBA przez prezydenta prok. Artur Terlecki z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie wnosił na rozprawie apelacyjnej o umorzenie postępowania z powodu aktu łaski prezydenta. „Wyborcza” przejrzała także akta sprawy. Wynika z nich, że podobne stanowisko prokuratura zajęła w pismach procesowych. W odpowiedzi na apelacje oskarżycieli posiłkowych, którzy domagali się wyższych kar dla ludzi CBA, rzeszowski prokurator dowodził, że obie apelacje były oczywiście bezzasadne. Bronił prawa łaski jako prerogatywy prezydenta, a więc aktu „ostatecznego, niewzruszalnego, nieodwoływalnego i niezaskarżalnego w żadnym trybie”.    

Czy obecnie, już po rozstrzygnięciu SN o bezskuteczności ułaskawienia, prokuratura dalej domaga się umorzenia sprawy ze względu na prawo laski?  

– Mogę tylko powiedzieć, że stanowisko prokuratury było niezgodne z przepisami prawa i kompromitujące dla urzędu państwowego – mówi „Wyborczej” mec. Jacek Dubois.

Przedruk z wyborcza.pl

Sprawdź także

Tyle dotacji ile demokracji

Rzecznik TSUE: zasada „pieniądze za praworządność” zgodna prawem UE Rzecznik generalny TSUE wydał opinię ws. …