Finansowanie pomostowe

Wyroki wbrew woli władzy

RPO przedstawia argumenty w sprawie polskich sędziów przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu; Przystąpił do jednej ze spraw, w której polscy sędziowie zwrócili się do Trybunału z wątpliwościami, tzw. pytaniami prejudycjalnymi; Spytali, jak mają orzekać, skoro za wydanie wyroków nie po myśli władzy grożą teraz postępowania dyscyplinarne. Opinia rzecznika generalnego w tej sprawie spodziewana jest 24 września 2019 r.

Stanowisko RPO w Luksemburgu przedstawili 18 czerwca 2019 r. dr Maciej Taborowski, zastępca RPO oraz Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Europejskiego, Międzynarodowego i Konstytucyjnego w BRPO, w czasie rozprawy przed Wielką Izbą (15 sędziów + Rzecznik Generalny) w połączonych sprawach C‑558/18 (Miasto Łowicz) i C‑563/18 (Prokuratura Okręgowa w Płocku).
Sędziowie pytają Trybunał w Luksemburgu

Zaczęło się od sporu sądowego samorządu Łowicza z rządem (reprezentowanym przez wojewodę) o wypłatę dotacji na zadania zlecone, a także sprawy trzech osób w Płocku, których prokuratura (podległa ministrowi sprawiedliwości) oskarżyła o udział w uprowadzeniach.

Sędziowie, którzy mieli rozstrzygnąć te sprawy, zwrócili się do TS UE z pytaniami, czy można mówić o niezawisłym orzekaniu w sytuacji, gdy sędzia może się obawiać postępowania dyscyplinarnego, jeśli wyda wyrok, który nie podoba się rządzącym.

Sąd Okręgowy w Łodzi, I Wydział Cywilny (sprawa C‑558/18) i Sąd Okręgowy w Warszawie, VIII Wydział Karny (C‑563/18) wskazały, że po zmianach prawa system postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów uległ głębokim zmianom, które mogą wpłynąć na niezawisłość sędziowską. Istotą tych spraw jest kwestia oceny przez europejski Trybunał Sprawiedliwości polskich regulacji dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej polskich sędziów.

Co więcej, wobec sędziów, którzy zwrócili się z tymi pytaniami do Trybunału, rzeczywiście wszczęto z tego powodu postępowania wyjaśniające.

Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do sprawy łowickiej i stał się tym samym również uczestnikiem postępowania przez Trybunałem.
Czy sprawa nie dotycząca prawa unijnego może być przedmiotem pytania prejudycjalnego?

Problem obu spraw polega na tym, że nie dotyczą prawa unijnego. Trybunał musi więc przede wszystkim ustalić, czy w sprawie bez wątku unijnego sędzia może zwrócić się do niego z pytaniem o przestrzeganie przez państwo członkowskie standardu niezawisłości sędziów wymaganego przez Traktat o Unii Europejskiej (zgodnie z art. 19 ust. 1 akapit 2 Traktatu państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane są zapewnić skuteczną ochronę sądową „w dziedzinach objętych prawem Unii”).

Zdaniem RPO jest to dopuszczalne.

Na możliwość przyjęcia tych pytań wskazuje już wyrok w sprawie sędziów portugalskich (C-64/16, ASJP). Warto też pamiętać, że powoływane w tym kontekście orzeczenie z 1990 w sprawie C-296/88 Falciola nie jest adekwatne, ponieważ wydane zostało długo przed tym, zanim do traktatu wprowadzono obecny art. 19 ust. 1 Traktatu o UE, stanowiącym podstawę orzeczenia portugalskiego. W sprawie tej sąd krajowy przedstawił Trybunałowi jedynie wątpliwości co do możliwych obaw niektórych sędziów włoskich związanych z przyjęciem regulacji przewidujących osobistą odpowiedzialność odszkodowawczą sędziego za wydawane orzeczenia, a TS uznał takie pytanie w związku z tym za niedopuszczalne. Zdaniem RPO nie można jednak przenieść tego wyroku wprost na zawisłe przed TS sprawy dotyczące postępowania dyscyplinarnego.

W przekonaniu RPO o dopuszczalności rozparzenia tych spraw przesądzają dwa elementy. Po pierwsze, konieczność zapewnienia skuteczności ochronie niezawisłości sądów krajowych przyznanej im na mocy art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE (w świetle pkt 40 wyroku C-64/16ASJP). Ta niezawisłość nie może być podzielna i działać tylko w sprawach z elementem unijnym. By chronić skuteczność niezawisłości sędziowskiej w sprawach z elementem unijnym, konieczna jest ochrona całej działalności orzeczniczej sędziego krajowego. Po drugie, kompetencja TS do rozpatrzenia spraw wynika z konieczności zapewnienia skuteczności procedurze prejudycjalnej (w świetle art. 267 TFUE i art. 47 akapit drugi Karty Praw Podstawowych UE) oraz kompetencji Trybunału do zapewnienia poszanowania prawa w wykładni i stosowaniu traktatów (art. 19 ust. 1 akapit 1 zd. 2 TUE). Każdy sędzia krajowy powinien mieć bowiem możliwość bezpiecznego zwrócenia się do TS z pytaniem prejudycjalnym bez konieczności narażania się na postępowanie dyscyplinarne. Zawisłe przed TS sprawy ujawniły bowiem w systemie polskim brak wystarczających gwarancji pozwalających na uniknięcie ryzyka wykorzystania środków dyscyplinarnych do kontroli orzeczeń.
Problem sposobu dyscyplinowania sędziów

Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich podkreślili, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest niezbędny i powinien służyć zapobieganiu i zwalczaniu przewinień zawodowych (nie zawsze polegają one na naruszeniu przepisów prawa, lecz także na niedochowaniu standardów etycznych, w tym dotyczących ochrony godności ludzkiej). System odpowiedzialności dyscyplinarnej nie może jednak prowadzić do zagrożenia i naruszenia podstawowych zasad prawa UE oraz gwarancji niezawisłości sędziowskiej.
Argumenty stron w sprawie

Podczas rozprawy stanowisko RPO co do dopuszczalności pytań poparł Urząd Nadzorczy EFTA (Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu). Na etapie pisemnym stanowisko to wsparła Łotwa i Królestwo Niderlandów. Inne stanowisko zajmowała Komisja Europejska oraz pozostali przedstawiciele władz polskich.

Co do sprzeczności reżimu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów ze standardami UE zarówno Komisja Europejska, EFTA, jak i przedstawiciele RPO byli zgodni co do tego, że reżim ten nie spełnia wymogów unijnych. Odmienne stanowisko zajął rząd polski i przedstawiciele prokuratury.
Opinia rzecznika generalnego w tej sprawie spodziewana jest 24 września 2019 r.

Sprawdź także

Paryż: Atak Polski na UE

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Francuski minister: istnieje ryzyko wyjścia Polski z Unii Europejskiej Decyzja Trybunału Konstytucyjnego w …